niedziela, 28 marca 2010





















zbiłam dziś szklankę. zapomniałabym dawno, gdyby pod gorącą wodą nie zapiekło skaleczenie. przypomniałam sobie teraz tę szklankę i pomyślałam:
a może to na szczęście?
przydało by się w sumie..

/na zdjęciu rynek łomżyński/

czwartek, 18 marca 2010

poszukujący






























/z wyprawy na Łomżę/ nie wiem, co powiedzieć..

niedziela, 7 marca 2010

weekendu nie było






























Lubię wycieczki. Nawet takie niedaleko - wyprawy jednodniowe czy kilkugodzinne. Najlepiej gdy świeci słońce, choć gdy jest deszcz też można sobie świetnie poradzić -wystarczy pozytywne nastawienie i odpowiednie towarzystwo.

czwartek, 4 marca 2010

chodnik






























miało być o zachwycaniu się, a ostatnio jakoś nie wychodzi. Trudno się zachwycać, gdy patrzy się pod nogi, zamiast rozglądać się wokół i przed siebie.

Ostatnio chyba umknęło mi kilka ważnych rzeczy.